Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 kwietnia 2013

Trochę kolorów

Wybaczcie, że nie było mnie tak długo, święta zrobiły swoje a i chorobowy tydzień był. Dzisiaj na szczęście już lepiej :) Także powoli nadrabiam zaległości.... mam zamiar też u was trochę pobuszować :)

Chyba już wszyscy zmęczeni jesteśmy walorami pogodowymi. Brakuje nam słoneczka, ciepełka, zapachów roślin, a chyba przede wszystkim zrzucenia z siebie tych dodatkowych warstw ubrań i obuwia. By choć trochę dotknąć można było wiosnę, zrobiłam kilka filcowych broszek. Na razie się rozkręcam, więc prezentuję tylko 5 (reszta w przygotowaniu).

Chabrowo-niebieska:

Czerń i soczysta zieleń:

Fioletowo-wrzosowa:

Fiolet i słoneczny żółty:

Czerwona:

Zbiorczo:

Czerwona na zbiorcze zdjęcie się nie załapała, bo już poleciała w świat :)

Wszystkim, którzy kliknęli "polubienie" na fb serdecznie dziękuję :)
Nadal gorąco do tego zachęcam :)

Życzę udanego weekendu :)

Trochę kolorów

Wybaczcie, że nie było mnie tak długo, święta zrobiły swoje a i chorobowy tydzień był. Dzisiaj na szczęście już lepiej :) Także powoli nadrabiam zaległości.... mam zamiar też u was trochę pobuszować :)

Chyba już wszyscy zmęczeni jesteśmy walorami pogodowymi. Brakuje nam słoneczka, ciepełka, zapachów roślin, a chyba przede wszystkim zrzucenia z siebie tych dodatkowych warstw ubrań i obuwia. By choć trochę dotknąć można było wiosnę, zrobiłam kilka filcowych broszek. Na razie się rozkręcam, więc prezentuję tylko 5 (reszta w przygotowaniu).

Chabrowo-niebieska:

Czerń i soczysta zieleń:

Fioletowo-wrzosowa:

Fiolet i słoneczny żółty:

Czerwona:

Zbiorczo:

Czerwona na zbiorcze zdjęcie się nie załapała, bo już poleciała w świat :)

Wszystkim, którzy kliknęli "polubienie" na fb serdecznie dziękuję :)
Nadal gorąco do tego zachęcam :)

Życzę udanego weekendu :)

poniedziałek, 25 marca 2013

Kwiaty z serc

Właśnie skończyłam swoje pierwsze kolczyki z serduszek swarovskiego. Zostałam poproszona o ich zrobienie na podstawie przesłanego zdjęcia. Musiałam trochę improwizować, ale z końcowego efektu jestem bardzo zadowolona. 

Trochę pracy mnie to kosztowało, ale muszę powiedzieć, że była to dla mnie czysta przyjemność :)


Następne heart'y czekają w kolejności :)

Jak wam się podobają?

Jeszcze miałabym do was gorącą prośbę. Chciałabym trochę rozkręcić fun page na fb. Będzie mi miło jak zdobędę trochę polubień, za co z góry serdecznie dziękuję :)

Pozdrawiam z uśmiechem, a nie może on dzisiaj nie zagościć skoro takie piękne słoneczko świeci za oknem :)

Kwiaty z serc

Właśnie skończyłam swoje pierwsze kolczyki z serduszek swarovskiego. Zostałam poproszona o ich zrobienie na podstawie przesłanego zdjęcia. Musiałam trochę improwizować, ale z końcowego efektu jestem bardzo zadowolona. 

Trochę pracy mnie to kosztowało, ale muszę powiedzieć, że była to dla mnie czysta przyjemność :)


Następne heart'y czekają w kolejności :)

Jak wam się podobają?

Jeszcze miałabym do was gorącą prośbę. Chciałabym trochę rozkręcić fun page na fb. Będzie mi miło jak zdobędę trochę polubień, za co z góry serdecznie dziękuję :)

Pozdrawiam z uśmiechem, a nie może on dzisiaj nie zagościć skoro takie piękne słoneczko świeci za oknem :)

niedziela, 17 marca 2013

Tym razem z kwiatami

Naszło mnie na kolejny zamotkowy naszyjnik. Tym razem w tonacji fioletowej, a dokładniej wrzosu, lilaróż i ciemnego fioletu. 
Do zamotkowych "nitek" doszyłam trzy kolorowe kwiatki z koralikowymi środkami. Kwiaty mają  średnicę ok. 6-7 cm. Każdy jest innego koloru :)
Tak oto się prezentuje:




Jeszcze wczoraj na szybko zrobiłam dla siebie kolczyki z octagon'ów swarovskiego. Dostępny jest nowy odcień silver night. Połączyłam go z crystal i aquamarine. Użyłam octagon 14 mm.


Bardzo mi miło powitać Versalke, Marttunie oraz Danusie :) 

U dziewczyn można znaleźć coś dla siebie, do domu i dla przyjemności :)

Tym razem z kwiatami

Naszło mnie na kolejny zamotkowy naszyjnik. Tym razem w tonacji fioletowej, a dokładniej wrzosu, lilaróż i ciemnego fioletu. 
Do zamotkowych "nitek" doszyłam trzy kolorowe kwiatki z koralikowymi środkami. Kwiaty mają  średnicę ok. 6-7 cm. Każdy jest innego koloru :)
Tak oto się prezentuje:




Jeszcze wczoraj na szybko zrobiłam dla siebie kolczyki z octagon'ów swarovskiego. Dostępny jest nowy odcień silver night. Połączyłam go z crystal i aquamarine. Użyłam octagon 14 mm.


Bardzo mi miło powitać Versalke, Marttunie oraz Danusie :) 

U dziewczyn można znaleźć coś dla siebie, do domu i dla przyjemności :)

piątek, 22 lutego 2013

Laguna

W końcu i ja doczekałam się swojego "zamotka". Trochę to trwało, ale nareszcie skończyłam i mogę się pochwalić, bo nie ukrywam bardzo mi się podoba, a do moich szarości pasuje świetnie. 

Tak tak wiem, strasznie się przechwalam, ale naprawdę bardzo mi przypadł do gustu i z efektu końcowego jestem zadowolona. 

Do mojego zamotkowego naszyjnika dorobiłam kwiat w tych samych odcieniach z dodatkiem bananowego. 

Jak wyszedł mój pierwszy zamotkowy naszyjnik? 

 Tak się prezentuje w całej swej okazałości :P
Kwiat z bliska, już na samym naszyjniku

Bardzo mi miło powitać AsziWanuhi oraz Madebymali. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. Serdecznie zapraszam :)

Laguna

W końcu i ja doczekałam się swojego "zamotka". Trochę to trwało, ale nareszcie skończyłam i mogę się pochwalić, bo nie ukrywam bardzo mi się podoba, a do moich szarości pasuje świetnie. 

Tak tak wiem, strasznie się przechwalam, ale naprawdę bardzo mi przypadł do gustu i z efektu końcowego jestem zadowolona. 

Do mojego zamotkowego naszyjnika dorobiłam kwiat w tych samych odcieniach z dodatkiem bananowego. 

Jak wyszedł mój pierwszy zamotkowy naszyjnik? 

 Tak się prezentuje w całej swej okazałości :P
Kwiat z bliska, już na samym naszyjniku

Bardzo mi miło powitać AsziWanuhi oraz Madebymali. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej. Serdecznie zapraszam :)

sobota, 5 stycznia 2013

Filcowo-broszkowe koty za płoty

Muszę szczerze przyznać sama przed sobą, że polubiłam pracę z filcem. Przed świętami zakupiłam kilka arkuszy na próbę, w różnych kolorach. Pomyślałam, że spróbuję coś zrobić. I tak oto powstały moje pierwsze filcowe broszki. Na razie w moich ulubionych kolorach. Zapięcie oczywiście typowe dla broszek. 
Tylko mam pytanie czy do zaczepienia zapięć używacie kleju na gorąco czy może jakąś inną metodę, by je zaczepić?


Ślimaczkowa (niestety poszła jako pierwsza do robienia i za dużo użyłam kleju, więc go ciut widać):

Różyczkowa dwukolorowa:

Gerberkowa:

Filcowo-broszkowe koty za płoty

Muszę szczerze przyznać sama przed sobą, że polubiłam pracę z filcem. Przed świętami zakupiłam kilka arkuszy na próbę, w różnych kolorach. Pomyślałam, że spróbuję coś zrobić. I tak oto powstały moje pierwsze filcowe broszki. Na razie w moich ulubionych kolorach. Zapięcie oczywiście typowe dla broszek. 
Tylko mam pytanie czy do zaczepienia zapięć używacie kleju na gorąco czy może jakąś inną metodę, by je zaczepić?


Ślimaczkowa (niestety poszła jako pierwsza do robienia i za dużo użyłam kleju, więc go ciut widać):

Różyczkowa dwukolorowa:

Gerberkowa:

piątek, 6 lipca 2012

Lawenda króluje

Pogoda chyba wszystkim daje się we znaki, mi na pewno. Czuję, że się rozpływam :P Chyba zjem loda dla chwilowej ochłody. Czy też tak macie, że kilka prac jest w trakcie tworzenia, ale ciężko jest się zmobilizować by je wykończyć, a co dopiero uwiecznić je. Muszę przyznać, że mnie to przychodzi z trudem, może głównie za sprawą tego, że moją głowę zaprząta teraz mieszkanie i przygotowania, a właściwie planowanie przygotować do niedalekiej przeprowadzki. 
To co udało mi się zakończyć prezentuję poniżej:

Lawenda jest wonną rośliną o drobnych kwiatkach w kolorze purpurowym lub niebieskawym zebrana w drobne kwiatostany. Powyższa bransoletka co prawda nie przypomina lawendy ale  jest lawendowa, a sprawcą okazał się dominujący Opaque-Lustered Lavender :) Jako dodatki posłużyły Opaque Lustered Pale Mauve oraz Opaque White. Skoro dzisiaj o kwiatach to charms też kwiatowy ;p
Użyłam Toho w rozmiarze 11o zakupionymi w kadoro.

Dla poprawy nastroju i pokazania, że przyroda jednak jest piękna dorzucam kilka fotek :)




Ostatnie zdjęcie zostało umieszczone na prośbę mojej starszej córki. Stwierdziła, że "Mała wierzba" - bo tak ją nazwała, zasługuje również na zapamiętanie, więc i ją wam pokazuję :) Niestety na kwiatach, szczególnie tych ogrodowych się nie znam, więc nie powiem wam jak się nazywają. Stwierdzam, że muszę iść na lekcje przyrody do mojej babci, która uwielbia kwiaty i na działce u niej nic innego nie rośnie tylko właśnie one. Ale muszę stwierdzić, że przyjemnie jest jak je czasami nam przywozi, wtedy w domu cudnie pachnie i jest kolorowo.

Lawenda króluje

Pogoda chyba wszystkim daje się we znaki, mi na pewno. Czuję, że się rozpływam :P Chyba zjem loda dla chwilowej ochłody. Czy też tak macie, że kilka prac jest w trakcie tworzenia, ale ciężko jest się zmobilizować by je wykończyć, a co dopiero uwiecznić je. Muszę przyznać, że mnie to przychodzi z trudem, może głównie za sprawą tego, że moją głowę zaprząta teraz mieszkanie i przygotowania, a właściwie planowanie przygotować do niedalekiej przeprowadzki. 
To co udało mi się zakończyć prezentuję poniżej:

Lawenda jest wonną rośliną o drobnych kwiatkach w kolorze purpurowym lub niebieskawym zebrana w drobne kwiatostany. Powyższa bransoletka co prawda nie przypomina lawendy ale  jest lawendowa, a sprawcą okazał się dominujący Opaque-Lustered Lavender :) Jako dodatki posłużyły Opaque Lustered Pale Mauve oraz Opaque White. Skoro dzisiaj o kwiatach to charms też kwiatowy ;p
Użyłam Toho w rozmiarze 11o zakupionymi w kadoro.

Dla poprawy nastroju i pokazania, że przyroda jednak jest piękna dorzucam kilka fotek :)




Ostatnie zdjęcie zostało umieszczone na prośbę mojej starszej córki. Stwierdziła, że "Mała wierzba" - bo tak ją nazwała, zasługuje również na zapamiętanie, więc i ją wam pokazuję :) Niestety na kwiatach, szczególnie tych ogrodowych się nie znam, więc nie powiem wam jak się nazywają. Stwierdzam, że muszę iść na lekcje przyrody do mojej babci, która uwielbia kwiaty i na działce u niej nic innego nie rośnie tylko właśnie one. Ale muszę stwierdzić, że przyjemnie jest jak je czasami nam przywozi, wtedy w domu cudnie pachnie i jest kolorowo.