Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herringbone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herringbone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lutego 2014

W trzech kolorach

Jakiś czas temu prezentowałam tą oto bransoletkę. Zostałam poproszona o wykonanie do niej naszyjnika. Chętnie podjęłam się wyzwania.

Nie ukrywam, że dość długo się z nim zmagałam. Początek dłużył mi się niemiłosiernie, jednak w miarę postępu, igła pracowała coraz szybciej, aż do wymaganej długości. W sumie wyszło tego 65 cm :)




A tu już razem z bransoletką:


Pięknie dziękuję za wasze odwiedziny :)

Życzę dużo zdrówka :)

W trzech kolorach

Jakiś czas temu prezentowałam tą oto bransoletkę. Zostałam poproszona o wykonanie do niej naszyjnika. Chętnie podjęłam się wyzwania.

Nie ukrywam, że dość długo się z nim zmagałam. Początek dłużył mi się niemiłosiernie, jednak w miarę postępu, igła pracowała coraz szybciej, aż do wymaganej długości. W sumie wyszło tego 65 cm :)




A tu już razem z bransoletką:


Pięknie dziękuję za wasze odwiedziny :)

Życzę dużo zdrówka :)

wtorek, 1 października 2013

Twisted tubular herringbone

Moja pierwsza bransoletka techniką twisted tubular herringbone doczekała się zakończenia i zdjęcia. Całkiem fajnie się wykonuje tą techniką bransoletki, ale znacznie dłużej niż koralikowo-szydełkowe. Przynajmniej na razie takie mam zdanie na ten temat. Pewnie to też kwestia wprawy, niemniej plusem jest to, że mniejsza szansa na popełnienie błędu :) Przy sznurach wystarczy pomylić się w sekwencji w nawlekaniu i jest problem, potem trzeba się trochę napracować.

Zobaczymy, może niebawem znowu spróbuję wykonać kolejną. Ale jak na pierwszy raz uważam, że wyszło całkiem całkiem. Co o tym sądzicie? Chętnie wysłuchać waszych opinii :)





Bransoletkę zakończyłam tematycznym charms'em. Jak ją tworzyłam, to ciągle padało, stwierdziłam, że parasol się przyda :P

Dziękuję wszystkim za odwiedziny :)